Jak powstało wzgórze Kamień... (Piekiełko)

Legenda głosi, że kiedyś Czart na wzgórzu Kamień zaplanował budowę piekła. Na szczycie miał stanąć zamek. Żeby było ciekawiej Diabeł założył się z miejscowym wieśniakiem. Jeżeli budowa zakończy się w ciągu jednej nocy wówczas chłop odda Diabłu duszę. Zły duch bardzo się starał i ciężko pracował całą noc. Jednak gdy wznosił ostatni kamień nastał świt, którego znakiem był piejący kogut. W tym momencie zamek zaczął się rozsypywać, a staczające się kamienie przywaliły zachłannego budowniczego.

Do dzisiaj wśród kamieni można usłyszeć przeraźliwy krzyk Belzebuba, a na jednym z kamieni odnaleźć odcisk wbitej laski Diabła...

Galeria


Legenda o płaczącym kamieniu... Zwierzyniec

Dawno temu żyła sobie piękna dziewczyna. Cieszyła się dużym powodzeniem u adoratorów. Miała piękne, złotawe, długie włosy i duże, brązowe oczy, a uśmiechem swym zniewalała niejednego mężczyznę. Piękna Zwierzynianka kochała chłopaka z tamtejszej osady. Młoda para spędzała ze sobą całe dnie, a wieczorami łączyły ich rozmyślania o sobie.

Z czasem para postanowiła się pobrać. Jednakże chłopak postawił warunek: poślubi swoją wybrankę dopiero wtedy, gdy się wzbogaci. W tym celu wyruszył w świat. Ich rozstanie było długie i romantyczne. Para obiecała sobie wierność i cierpliwość w oczekiwaniu. Gdy chłopak rozpoczął swą podróż dziewczyna zajęła się pracą w rodzinnym gospodarstwie. Każdego dnia rozmyślała o swoim ukochanym i wyczekiwała jego powrotu.

Minęło lato, nadeszła nostalgiczna jesień i mroźna zima… A chłopaka nie było nadal. Gdy zakwitły drzewa owocowe i kwiaty na łąkach dziewczyna nadal wypatrywała swojego wybranka. Mijały kolejne miesiące... Z trudem znosiła samotność. Pewnego dnia nieoczekiwanie rzuciła się w ramiona innego mężczyzny i...zdradziła ukochanego. Żałowała swej decyzji, ale....stało się. Tejże nocy do osady powrócił wybranek. Dowiedziawszy się o zdradzie postanowił natychmiast wyjechać. Przeklął dziewczynę okrutnie. Na nic zdały się żale i płacz. Za karę została zamieniona w kamień, z którego po dziś dzień wypływają” łzy”. Klątwa przestanie działać wtedy, gdy w noc świętojańską pocałuje tutaj swego wybranka dziewczyna, która nigdy dotąd go nie zdradziła... i nie zdradzi…