Roztoczańskie ciekawostki

Czwórobjawienie

  W XVII wieku, w stosunkowo krótkim czasie, bo w ciągu 24 lat doszło na Roztoczu aż do 4 objawień. Nigdy wcześniej ani później takie nadprzyrodzone wydarzenia nie miały miejsca.
I tak, Matka Boska ukazała się 1640 roku w Krasnobrodzie oraz 5 lat później w Janowie Lubelskim. Święty Stanisław objawił się w 1648 roku w Górecku Kościelnym, zaś Święty Antoni w Radecznicy w 1664 roku. We wszystkich tych miejscach znajdują się sanktuaria poświęcone tym wydarzeniom.

Nietypowa droga krzyżowa

   Droga pomiędzy Frampolem, a Janowem Lubelskim jest swoistą „drogą krzyżową”. Otóż na odcinku zaledwie 17 kilometrów znajduje się 55 różnych krzyży oraz kapliczek przydrożnych. Ustawiane one były przez właścicieli gruntów rolnych w intencji dobrych zbiorów.

Nieznany rezerwat

  Rezerwat „Debry” w okolicach Krasnobrodu jest chyba najmniej znanym i odwiedzanym spośród wielu roztoczańskich rezerwatów. A szkoda. Chroni się tu bowiem debry, czyli głębokie wąwozy porośnięte bujnym lasem. Warto je osobiście spenetrować.

Roztoczańska połonina

  Gdy jesteśmy na terenie nieistniejącej wsi Dahany na Roztoczu Wschodnim skojarzenie nasuwa się od razu. Zarośnięte i nieuprawiane pola bardzo przypominają bieszczadzkie połoniny tyle, że znajdują się względem poziomu morza o wiele niżej, niż oryginały. Ale magia miejsca jest podobna.

Ostatni wiatrak

  Kto chce zobaczyć ostatni wiatrak na Roztoczu powinien udać się do wsi Gródki pod Turobinem. Warto ze sobą zabrać aparat fotograficzny gdyż obiekt – choć bez skrzydeł – jest wyjątkowo fotogeniczny. Raczej trzeba się pośpieszyć, bowiem poczciwy koźlak dożywa już swoich dni.

Roztoczańska serpentyna

  Trudno w to uwierzyć, ale na Roztoczu jest tak stromy drogowy podjazd, że nie da się go pokonać wprost, tylko serpentyną. Miejsce można pokonać na trasie Hedwiżyn – Frampol obok wsi Ignatówka.
Niemal u szczytu serpentyny znajduje się oryginalna kaplica urządzona w dawnej willi.

Niezwykły Kamień

  Na Roztoczu kamienne podłoże widoczne jest zaledwie w kilku miejscach. Najciekawszym z nich jest wzgórze Kamień pod Stanisławowem, gdzie podziwiać można ogromne głazy, przypominające trochę słynny rezerwat „Prządki” na Podkarpaciu.

Nieprzebyte lasy

  Prawdziwym skarbem i ozdobą Roztocza są bujne lasy. W niektórych gminach zajmują one ponad połowę obszaru, rekordziści ,jak np. gmina Tereszpol mogą pochwalić się aż 70 % zalesieniem. Roztoczańskimi lasami, wkraczając na teren Puszczy Solskiej da się dotrzeć od Zwierzyńca do Wisły pokonując dystans – bagatela- około 100 kilometrów. Podobnie -wyłącznie leśnymi ostępami - można przejść z Hrebennego przy granicy ukraińskiej niemal na przedmieścia Zamościa.

Szumy mniej znane

  Najsłynniejsze szumy ,czy małe wodospady znajdują się w okolicach Suśca i Górecka Kościelnego a także w rezerwacie „Czartowe Pole” pod Hamernią. Mało kto odwiedza jednak szumy na Sopocie przy wsi Nowiny, choć są również malownicze, a nie tak zatłoczone w sezonie.

Wojna miast

  Sąsiadujące ze sobą miejscowości, dawniej o statusie miejskim Narol i Lipsko toczyły niegdyś zażartą rywalizację ,której stawką był dalszy rozwój. Zwycięski okazał się Narol, który jest stolicą gminy i znowu miastem. Mimo upływu lat, coś pozostało z dawnej konkurencji i Lipsko w dalszym ciągu podkreśla swą odrębność, choć bezpośrednio przylega do Narola. Wjeżdżających do Lipska witają tablice, by przypadkiem nie sądzili, że są jeszcze w Narolu.

Piekiełka dwa

  Na Roztoczu są dwa miejsca określane jako „Piekiełko”. Pierwsze z nich to rezerwat geologiczny, którego osobliwością są ogromne [do 10 m obwodu] piaskowce krzemionkowe. Według legendy zostały one rozrzucone przez diabła – stąd nazwa rezerwatu. Drugim jest labirynt lessowych wąwozów pod Szczebrzeszynem, z którego „piekielnie” trudno się wydostać.

Wąska bez aut

  Na ulicy Wąskiej w Zwierzyńcu nie potrzeba ustawiać zakazu wjazdu, by wyeliminować ruch kołowy. Jej szerokość, czyli około 150 centymetrów zapewnia dostępność tylko dla pieszych i rowerzystów. Wąska jest fragmentem dzielnicy drewnianych domów – Borku, która powstała w dwudziestoleciu międzywojennym. Mimo, że ostatnio w Borku wybudowano sporo murowanych domów, „drewno” trzyma się mocno i nadaje mu charakter.

Pokolejowe ślady pod Hrebennem

  Będąc w okolicach Hrebennego na Roztoczu Wschodnim warto prześledzić niezwykłe losy kolei na tym terenie. Do 1944 roku główna linia prowadziła z Bełżca przez Rawę Ruską do Lwowa. Po zmianie granicy, wybudowano łącznik do Uhnowa, który umożliwiał dojazd na stację Sokal. Do dziś doskonale zachował się nasyp po tym odcinku kolei, którą rozebrano po kolejnej korekcie granicy w 1951 roku. Wreszcie, w 1955 roku połączono Hrebenne z Werchratą a przez to z Jarosławiem. Tory są, tyle że pociągów obecnie coraz mniej.

”Wodna” figura w Bełżcu

  W Bełżcu znajduje się niezwykły kamienny krzyż, rzec by można „meteorologiczny”. Otóż, w czasie długotrwałej suszy, krzyż wstawiano do miejscowej rzeczki i… deszcze zaczynały padać. Choć krzyż zachował się do dziś, praktyk takich już się nie stosuje. A często przydałyby się.

Zapomniana kolejka

  W lasach pod Zwierzyńcem znaleźć można wyraźne ślady nasypów po ordynackiej kolejce leśnej, która na początku XX wieku połączyła Zamość [Płoskie] z Klemensowem i Zwierzyńcem. Osobliwością tej kolejki były wzorowane na alpejskich rozwiązaniach tzw. weksle, czyli zakosy, umożliwiające wjazd składu pod strome wzniesienia. A przyczółek dawnego mostu na Wieprzu pod Obroczą najłatwiej zobaczyć z kajaku podczas spływu.

Kiedy na listę UNESCO ?

  Zabytkowy kościół drewniany w Tomaszowie Lubelskim reprezentuje tak wysoką klasę architektoniczną i sakralną, że wydaje się być pewnym kandydatem na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO . Droga tam jest długa i żmudna, ale przetarły ją już kościoły małopolskie i podkarpackie. Osobliwością tomaszowskiej świątyni jest to, że naśladuje w bryle obiekty murowane.

Uroczyska Św. Romana i Św.Rocha

  Na Roztoczu jest całe mnóstwo pięknych figur, krzyży i kapliczek przydrożnych. Wśród nich niezwykle malowniczym położeniem wyróżniają się przynajmniej dwie. Pierwsza to zagubiona wśród pól i lasów kapliczka Św. Romana pod wsią Lipsko Polesie. Drugą jest słynna kaplica dedytkowana Świętemu Rochowi w Krasnobrodzie, którego kultu wprowadziła Maria Zamoyska, późniejsza Marysieńka Sobieska.

Śladami renesansu lubelskiego

  Renesans lubelski uchodzi za oryginalną odmianę renesansu, która zresztą terytorialnie wykracza poza granice Lubelszczyzny. Przykłady budowli, wzniesionych w tym stylu znajdziemy również na Roztoczu. Są to kościoły Św. Dominika w Turobinie oraz dwie świątynie w Szczebrzeszynie: Świętej Katarzyny i Św. Mikołaja. A jak odróżnić renesans lubelski od „normalnego” ? Najlepiej po bardzo bogatych zdobieniach na sklepieniu.

Miejsce po skoczni narciarskiej

  Roztocze miało kiedyś skocznię narciarską. Nie była ona mamucią, ani dużą, ani nawet średnią, gdyż można było polecieć maksymalnie na odległość 20 metrów. Skocznia znajdowała się w Zwierzyńcu na zachód od drogi prowadzącej do stawów „Echo”. Drewnianą konstrukcję rozbiegu rozebrano w latach 80. XX wieku, dziś o sportowej przeszłości przypomina tylko stromy stok.

Rekordy pogodowe

  Roztocze słynie z największego w Polsce nasłonecznienia, jest także regionem poważnych anomalii pogodowych. Na szczęście nie ma tu powodzi, ale od czasu do czasu zdarzają się huraganowe wiatry, ulewne deszcze i duże opady śniegu. Najwyższą temperaturą jako odnotował niżej podpisany w plusie było 37 o C, zaś w minusie -35 o C. Brrr.

Opracował: Marek Marcola